Rozwiązania TINES w Sosnowcu

Firma TINES zrealizowała zamówienie na ok. 2,5 km toru pojedynczego w postaci prefabrykowanej nawierzchni TINES LC-L wraz z systemem mocowania szyn TINES ERS oraz ok. 9000 m2 mat wibroizolacyjnych TINES STM Polymat. Wszystko w ramach wartego 20,6 mln zł projektu przebudowy torowiska w ciągu ul. Piłsudskiego w Sosnowcu realizowanego przez konsorcjum spółek NDI i Balzola, który zakończył się w grudniu 2018 r.

Nasze rozwiązania są od wielu lat z powodzeniem wykorzystywane przy modernizacji torowisk użytkowanych przez Tramwaje Śląskie. Dzięki zastosowaniu prefabrykowanej żelbetowej płyty torowej czas inwestycji ulega skróceniu przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości i długiego czasu eksploatacji torowiska – mówi Cezary Lipko, Dyrektor Techniczny TINES.

Zaletą konstrukcji opartej na płytach TINES LC-L jest również duża odporność na obciążenia i działanie czynników atmosferycznych, dzięki czemu nawierzchnia szynowa wykonana według tej technologii charakteryzuje się dużą trwałością i stanowi najbardziej optymalne ekonomicznie rozwiązanie dla torowisk zarówno zintegrowanych, jak i wydzielonych z jezdni. Wyróżniającą cechą systemu TINES LC-L jest krótki czas zabudowy. Wynika to m.in. z pełnej prefabrykacji elementów, których parametry każdorazowo są dopasowywane do indywidualnych potrzeb zamawiającego.

System szyny w otulinie TINES ERS gwarantuje odpowiednią sztywność podparcia szyn i ich właściwe zachowanie podczas eksploatacji. Mocowanie szyn w tej technologii zapewnia niskie koszty utrzymania torowiska w szczególności w miejscach gdzie łączy się ono z ruchem pojazdów drogowych.

Dopełnieniem konstrukcji torowiska są maty TINES STM Polymat, których głównym zadaniem jest redukcja drgań i pośrednio hałasu generowanego przez poruszające się tramwaje.

Wybór do konstrukcji torowiska materiałów firmy TINES stanowi przykład kompleksowego dopasowania rozwiązań do potrzeb wynikających ze specyfiki inwestycji w Sosnowcu.

Krótki czas na realizację zadania, odcinki torowiska zintegrowane jak i wydzielone z jezdni, gęsta zabudowa miejska, wysokie wymagania dotyczące jakości, wydłużonego czasu eksploatacji oraz niskich kosztów utrzymania. Spełnienie tych wymagań przez rozwiązania TINES sprawia, że są one od wielu lat z powodzeniem stosowane przy modernizacji należącego do Tramwajów Śląskich najdłuższego systemu torowisk w Polsce.

TINES na TRAKO

stoisko tines na trako

Po 4 dniach interesujących spotkań, udziału w merytorycznych debatach i przyciągających wydarzeniach towarzyszących, czas na krótkie podsumowanie 12. Międzynarodowych Targów Kolejowych TRAKO 2017.

stoisko tines na trako

30 tys. m2 powierzchni wystawienniczej, 1 000 metrów torów do ekspozycji taboru oraz maszyn i urządzeń torowych oraz 700 wystawców z 25 krajów – stanowią niezaprzeczalny dowód unikatowość tego największego i najbardziej prestiżowego w Polsce oraz drugiego w Europie spotkania branży transportu szynowego.

TINES na TRAKO

TINES SA po raz kolejny dołączył do grona partnerów tego imponującego, zarówno zasięgiem jak i zakresem prezentowanych ofert, rozwiązań i nowości, wydarzenia organizowanego przez Międzynarodowe Targi Gdańskie SA oraz Grupę PKP. W samym centrum hali A powstała jedna z największych ekspozycji wystawienniczych całych targów. Na blisko 250 m2 w nietuzinkowy,  i jednocześnie funkcjonalny sposób, zaaranżowana została przestrzeń łącząca atmosferę biznesu  i relaksu. Ponadto, dzięki zastosowaniu na szeroką skalę materiałów multimedialnych do prezentacji oferty, zainteresowanie odwiedzających trwało nieustannie, do ostatniego dnia targów.

dział techniczny tines

stoisko tines na trako

Podkłady strunobetonowe TINES

Wśród produktów prezentowanych na stoisku TINES wyjątkowe miejsce zajmował podkład strunobetonowy PS-94. Niecodzienna aranżacja produktu oraz jego intrygująca ekspozycja w samym centrum przestrzeni wystawienniczej wzbudziły wiele emocji wśród odwiedzających. Tym samym prezentacja podkładu strunobetonowego stanowiła potwierdzenie, iż TINES posiada w swojej ofercie produkt i gotów jest na realizację dostaw dla inwestycji kolejowych.

podkłady strunobetonowe tines

Dzień kariery TRAKO

Targi TRAKO to, oprócz unikatowej atmosfery i niepowtarzalnych możliwości biznesowych, również doskonała okazja dla osób stojących u progu kariery zawodowej, aby lepiej poznać branżę transportu szynowego. Mając na uwadze coraz większe zainteresowanie tym wydarzeniem ze strony uczniów, studentów i absolwentów uczelni wyższych w 12. edycji targów organizowany został Dzień Kariery TRAKO 2017. Wśród przygotowanych atrakcji znalazły się m.in. warsztaty z pisania CV, możliwość zapoznania się z aktualnymi ofertami pracy, bezpośrednie rozmowy z przedstawicielami działów HR, a także dedykowana strefa chillout. Tego dnia, TINES wspólnie z Izbą Gospodarczą Transportu Lądowego oraz przy współpracy Fundacji PROKolej zorganizowali debatę pt. „Czy branża transportu szynowego jest atrakcyjnym pracodawcą dla absolwentów wyższych uczelni?”. Podczas wydarzenia, w którym udział wzięło blisko 60 osób, zainteresowani mogli posłuchać inspirujących wskazówek oraz historii zawodowych zaproszonych prelegentów. Debatę poprowadził dr Jakub Majewski (Fundacja PRO Kolej), a wśród gości znaleźli się Bogusława Kruk (TINES), Adam Juretko (Bombardier Transportation (ZWUS) Polska), dr Bartosz Piotrowski (PESA Bydgoszcz), Jacek Paź (KZN Bieżanów) oraz Jacek Kosiński (C.S. NATRUA TOUR).

debata tines i igtl

dzień kariery trako 2017

TINES Bowling Cup

Tradycyjnie już, wśród wydarzeń towarzyszących targom TRAKO, nie mogło zabraknąć TINES Bowling Cup. To nietuzinkowe wydarzenie, organizowane od 10 lat, stanowi obowiązkowy punkt programu dla wszystkich partnerów TINES. W tym roku, w turnieju wzięła udział rekordowa liczba drużyn, a emocje przy rozgrywkach wielokrotnie sięgały zenitu. Na zakończenia turnieju, w myśl przyjętej zasady, najlepsze drużyny oraz zawodnicy zostali uhonorowani pamiątkowymi nagrodami. Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i przeżyte emocje!

tines bowling cup 2017

tines bowling cup

Autobusy na gaz alternatywą dla elektryków

Jak wynika z analizy TINES niemal co piąty miejski autobus zakupiony w 2015 r. w Polsce był napędzany na gaz. W ubiegłym roku najbardziej popularnymi autobusami z napędem alternatywnym były gazowce. Po ulicach 23 polskich miast porusza się już ok. pół tysiąca miejskich autobusów zasilanych CNG lub LNG. Unijne dopłaty do zakupu niskoemisyjnego taboru zwiększają zainteresowanie pojazdami na alternatywne paliwa. Prezydent Tychów na początku br. ogłosił plany zakupu w ramach funduszy unijnych 50 nowych pojazdów na gaz dla miejskiego przewoźnika. Tarnowskie MPK mówi o powiększeniu floty gazowców z obecnych 11-tu do 21 pojazdów. Warszawa chce z kolei wyleasingować 5 autobusów napędzanych CNG.

W 2016 roku MPK Częstochowa zarejestrowała 15 nowych gazowych autobusów w wersji hybrydowej. Myślenice i Katowice wprowadziły do użytku po 2 autobusy CNG. To mniej niż w 2015 r., kiedy padł najlepszy wynik 116 gazowych rejestracji, w tym 36 w Tychach, 25 w Częstochowie, 15 w Gdyni oraz 5 w Słupsku (wszystkie na CNG), a także 35 autobusów LNG w Warszawie. Wszystkie te autobusy zostały wyprodukowane w Polsce. Dla porównania łącznie miejskich elektryków i hybryd zarejestrowano 31 sztuk w 2015 r. W 2016 r. przybyło jedynie 5 sztuk elektryków i 17 hybryd, a gazowych autobusów 19 sztuk. Ze względu na Rządowy Plan Rozwoju Elektromobilności trendy w wyborze pomiędzy napędem gazowym a elektrycznym wśród miejskich przewoźników będą się jednak wyrównywać.

Autobusy napędzane na sprężony gaz są bardzo popularne w Europie Zachodniej, gdzie w Barcelonie połowa miejskiego taboru korzysta z tego rozwiązania, a we Włoszech działa ponad tysiąc stacji tankowania CNG. Z kolei nad Wisłą jest jedynie 25 ogólnodostępnych stacji na gaz sprężony, z czego 8 jest całodobowo dostępnych dla użytkowników. Według szacunków do 2025 r. ponad 50 tys. pojazdów w Polsce będzie napędzanych gazem CNG i ok. 3 tys. gazem LNG. Wzrost popularności tego rodzaju napędu ma zapewnić rozbudowa ogólnodostępnej infrastruktury do tankowania, a także dofinansowanie do zakupu odpowiedniego taboru.

Największe firmy gazowe w Polsce planują zbudować do 2025 r. nawet ok. 200 stacji LNG i CNG, w tym 25 przy autostradach i drogach szybkiego ruchu. Firma TINES Gas aplikuje do Komisji Europejskiej o środki na wybudowanie w Polsce 26 stacji do tankowania gazu CNG/LNG w ramach programu Connecting Europe Facility (CEF). Planowana infrastruktura miałaby powstać do 2020 roku.

Gaz ma tę przewagę nad elektrykami, że obecnie korzystają z niego nie tylko miejscy przewoźnicy, ale również niektóre Miejskie Przedsiębiorstwa Oczyszczania oraz piekarnie, zakłady cukiernicze, hurtownie, pralnie, lokalni dostawcy, itp.

Pojazdy napędzane gazem przekraczają wyśrubowane normy emisji spalin EURO 6, szczególnie w zakresie emisji powodujących smog w miastach. Zaletą jest również cena paliwa gazowego, które jest tańsze niż benzyna czy olej napędowy. W celu rozwoju rynku konieczna jest dalsza rozbudowa infrastruktury tankowania

– mówi Jacek Nowakowski, Prezes Zarządu TINES Gas.

Miejskich przewoźników może wesprzeć program podobny do „GAZELI”, który w ubiegłych latach prowadził NFOŚiGW. Dzięki niemu m.in. Częstochowa kupiła 40 hybrydowych autobusów na CNG nie dokładając z budżetu miejskiego ani złotówki. Na wzrost zainteresowania gazem nie bez znaczenia jest także uruchomienie Gazoportu w Świnoujściu gwarantującego stałe dostawy LNG.

Ponadto autobusy zasilane CNG w zakupie są niewiele droższe od identycznych zasilanych ON i prawie o połowę tańsze od autobusów elektrycznych, które to wymagają większej ilości stacji zasilania na pętlach autobusowych.
Żywotność ich baterii określana jest na około 6-8 lat, co przy okresie eksploatacji autobusu w Polsce powyżej 10 lat powoduje  konieczność ich wymiany. Do 2020 r. zgodnie z przyjętą w 2014 r. dyrektywą unijną w 32 największych polskich aglomeracjach powinno funkcjonować ponad 70 ogólnodostępnych stacji tankowania. Deficyt takich miejsc nie odstrasza jednak wielu firm decydujących się na tabor zasilany gazem. Przedsiębiorstwa same lub wspólnie z dostawcą paliwa gazowego budują taką infrastrukturę. Przy wielu zakładach funkcjonują takie stacje. Autobusy na gaz pomimo coraz większej popularności napędów elektrycznych i hybrydowych zawsze będą ciekawą alternatywą dla przedsiębiorstw szukających oszczędności.

Rejestracje nowych autobusów 2015/2016

CNG

  • Częstochowa – 40
  • Tychy – 36
  • Gdynia – 15
  • Słupsk – 5
  • Myślenice – 2
  • Katowice – 2

LNG

  • Warszawa – 35

Województwa inwestują w kolej aglomeracyjną

Koleje aglomeracyjne działające w regionie największych polskich miast odpowiadały w 2016 r. za transport ok. 60% pasażerów kolejowych w Polsce. W 2017 r. przewoźnicy i województwa szykują się do dużych zakupów taborowych. Do tej pory ze środków z nowej perspektywy UE przewoźnicy podpisali lub zrealizowali umowy na zakup 81 nowych pojazdów wartych ok. 1,4 mld zł. W planach są jeszcze zakupy lub remont co najmniej 177 składów za kwotę ponad 3,6 mld zł. Lokalne samorządy wespół z PKP PLK planują także obszerne modernizacje regionalnej infrastruktury, warte min. 50 mld zł – wynika z analizy TINES.

Dla porównania w ramach całej poprzedniej perspektywy finansowej ze środków unijnych na lata 2007-2013 w ramach potrzeb kolei aglomeracyjnych i regionalnych zakupiono 290 sztuk taboru kolejowego o łącznej wartości ok. 4,8 mld zł i wyremontowano ponad 275 składów za kwotę ok. 750 mln zł. Gęsta sieć przystanków, regularne połączenia w krótkich odstępach czasu i rozbudowane węzły przesiadkowe zintegrowane z komunikacją i parkingami pozytywnie wpływają na rezygnowanie z własnego transportu samochodowego na rzecz zbiorowego i przyciągają pasażerów do kolei. Dlatego miasta dręczone problemami związanymi z korkami, zanieczyszczeniem powietrza i hałasem odkrywają na nowo potencjał drzemiący w torach przebiegających przez środek zurbanizowanych terenów.

Za kwotę ponad 5 mld zł powstaną lub zostaną zmodernizowane linie średnicowe w Łodzi, Krakowie, Warszawie, Szczecinie i Toruniu. W miastach jak grzyby po deszczu wyrosną nowe przystanki kolejowe. Sam Poznań chce ich zbudować 50, a Szczecin 40 – wszystkie zintegrowane z komunikacją miejską czy parkingami P&R. Katowice oraz Rzeszów zamierzają doprowadzić kolej do swoich lotnisk w Pyrzowicach i Jasionce. Najwięcej pochłonie, bo aż 25 mld zł, przebudowa Warszawskiego Węzła Kolejowego, która potrwa do 2022 r. Szacuje się, że przetargi na modernizację infrastruktury kolejowej w aglomeracjach tylko w 2017 r.  będą warte co najmniej 10 mld zł.

Remont i przebudowa torów dla kolei aglomeracyjnej, w szczególności w centrach miast, daje szansę na zastosowanie nowoczesnych rozwiązań, które z jednej strony pozwalają na zwiększenie częstotliwości kursowania, a z drugiej gwarantują niski koszt utrzymania oraz zniwelowanie problemu hałasu i drgań na kolei

– mówi Tomasz Szuba, prezes zarządu TINES Capital Group SA.

Własną kolej aglomeracyjną za ponad miliarda złotych chce również zbudować Szczecin, Rzeszów i zachęcony rewolucją tramwajową Olsztyn. Zmiany na kolei aglomeracyjnej nie dotykają tylko i wyłącznie taboru, czy infrastruktury ale wymuszają je również w obrębie obsługi klienta. W wielu samorządach trwają prace lub już został wdrożony model zintegrowanego biletu, w obrębie którego można podróżować różnymi środkami transportu, np. na Kolejach Śląskich, w Łodzi, czy w ograniczonym zakresie w Warszawie. Wspólny bilet do 2020 r. ma zostać wdrożony m.in. na Pomorzu.

Pasażerowie również przekonują się coraz bardziej do zalet nowoczesnej kolei miejskiej. Najbardziej na Pomorzu, gdzie tylko z usług Trójmiejskiej Szybkiej Kolei Miejskiej korzysta 40 mln pasażerów rocznie, a statystyczny mieszkaniec województwa korzysta z usług kolei średnio 21 razy. Najwięcej w kraju. O pasażerów aglomeracji w miastach nie posiadających własnego przewoźnika chcą powalczyć również Przewozy Regionalne (obecnie pod nazwą „POLREGIO”), które w zeszłym roku zanotowały po raz pierwszy w historii zysk rzędu 50 mln zł. Tylko w 2017 r. regionalny przewoźnik zamierza na nowe pociągi i remonty  już używanych wydać ok. 500 mln zł. Rywalizacja w miastach o pasażera trwa.

Najnowocześniejszy dworzec z nawierzchnią TINES już działa!

W niedzielę 11 grudnia br. otwarto największy i najnowocześniejszy dworzec kolejowy w Polsce, czyli Łódź Fabryczną. Pierwszy pociąg na stację wjechał o 5.40 po bezpodsypkowej nawierzchni, którą dostarczyła i zabudowała firma TINES. Według nowego rozkładu przez nowy dworzec kursować będzie średnio 128 pociągów.

– Zaletą naszej nawierzchni jest jej wytrzymałość, a także ograniczenie prac utrzymaniowych do minimum, co pozwala na obniżenie kosztów przyszłej eksploatacji

– podkreśla Tomasz Szuba, prezes zarządu Tines.

Sam budynek dworca złożony jest z 3 poziomów. Na parterze znajdzie się 8 przystanków autobusowych i dworzec tramwajowy z 4 peronami. Na drugim poziomie, 8 metrów pod ziemią, znajdzie się dworzec kolejowy z poczekalnią, kasami, obiektami komercyjnymi oraz pomieszczeniami biurowymi. Dla pasażerów działa tutaj wielostanowiskowy przystanek autobusów międzymiastowych. Na trzecim poziomie, 16,5 metra pod powierzchnią, znajduje się stacja kolejowa z czterema peronami i ośmioma torami oraz 960 miejsc parkingowych. Nowa stacja może obsłużyć nawet do 200 tys. pasażerów dziennie.

Inwestycja, kosztowała 1,75 mld zł brutto i trwała 5 lat. W przyszłości dworzec zostanie połączony podziemnym tunelem przebiegającym pod centrum miasta z dworcem Łódź Kaliska.

13 mld zł na inwestycje w transport niskoemisyjny

13 mld zł – taką kwotę na inwestycje w niskoemisyjny transport będą mogły podzielić między sobą samorządy w ramach nowej perspektywy finansowej UE 2014-2020. Większość środków przeznaczona zostanie na inwestycje tramwajowe. Na liderów w planowaniu na ten cel wyrastają Gdańsk, Wrocław i Kraków, które w ciągu najbliższych miesięcy ogłoszą przetargi na roboty budowlane przy torowiskach, na kwoty przewyższające w każdym przypadku 300 mln zł.

Dzięki przygotowanej zawczasu dokumentacji uruchomione zostaną inwestycje co najmniej na następujące kwoty:  ok. 370 mln zł (Gdańsk), ok. 328 mln zł (Wrocław), ok. 313 mln zł (Kraków). Plany finansowe dotyczą głównie modernizacji i budowy nowych torowisk.

Na zakupy

W sumie na przełomie 2016 i 2017 r. dzięki możemy być świadkami przetargów na łączną kwotę co najmniej 2 mld zł. Do liderów inwestycji mogą dołączyć jeszcze Tramwaje Śląskie, a także Łódź. W obu przypadkach są już w opracowaniu dokumentacje na kilkanaście projektów wartych w sumie kolejno 885 mln zł i 635 mln. W Bydgoszczy opracowywana jest dokumentacja na kwotę ok. 275 mln zł.

– Sprawnie funkcjonujący transport miejski to jeden z kluczowych elementów decydujących o jakości życia mieszkańców. W większości miast w Polsce zbyt wiele osób wciąż porusza się samochodami, bo uważają, że tak szybciej i bardziej komfortowo dotrą do celu. Efekt jest taki, że wskaźniki zanieczyszczenia powietrza i poziomu hałasu w miastach są dramatycznie wysokie, a kierowcy i tak stoją w korkach. Nadanie komunikacji tramwajowej priorytetu w ruchu miejskim i zadbanie o jej modernizację, w połączeniu z rozwijaniem innych form transportu publicznego, prowadzi do stworzenia w miastach efektywnych systemów komunikacyjnych

– mówi ekspert w dziedzinie transportu, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, Adrian Furgalski.

Poznań i Warszawa swoje największe inwestycje tramwajowe planują najwcześniej w 2018 r. To nie znaczy, że do tego czasu nic się w tych miastach nie będzie działo. Stolica Wielkopolski m.in. w tym roku na same remonty wyda 22 mln zł, a w Warszawie m.in. za 31,6 mln zł trwa budowa tramwaju na Nowodwory. W toku są również prace remontowe przy kilku torowiskach w mieście.

– Jeśli chodzi o wydatki miast na infrastrukturę tramwajową jeszcze w bieżącym roku, to z analizy wynika, że na inwestycje tramwajowe w sumie w 14 miastach i GOP zaplanowano wydatki na poziomie ok. 420 mln zł. Trwa okres przejściowy pomiędzy projektami ze starej i nowej perspektywy, w związku z tym wykonawcy realizują obecnie głównie zlecenia dotyczące naprawy i modernizacji starych torowisk

– mówi Tomasz Szuba, prezes TINES Capital Group SA.

Według Adriana Furgalskiego, miasta powinny jak najwięcej pieniędzy przeznaczać na rozwój nowych linii tramwajowych i modernizację tych najbardziej przestarzałych. Jednak jego zdaniem, istotne są również inne problemy.

– Miasta muszą zadbać o właściwe skoordynowanie rozkładów jazdy między poszczególnymi formami komunikacji miejskiej, a także o zaprogramowanie sygnalizacji świetlnych, w taki sposób, aby tramwaje i autobusy miejskie miały pierwszeństwo przed samochodami. Ideałem byłoby, gdyby tramwaj pokonując swoją trasę praktycznie nie musiał stać na czerwonym świetle

ocenia Furgalski.

Przetargi według nowych zasad

W I połowie tego roku samorządy oczekiwały na nowelizację ustawy o zamówieniach publicznych, która weszła w życie pod koniec lipca br. W nowym trybie przetarg zdążono już rozpisać m.in. w Krakowie na zakup 50 tramwajów, gdzie o wyborze producenta tylko w 40% będzie decydować cena. Niedługo zamówienie powinna ogłosić również Warszawa, która kupi 123 tramwaje. W sumie oba miasta mogą na ten cel wydać ok. 1,5 mld zł. Na przełomie 2016/2017 także miasto Olsztyn wybierze się na tramwajowe zakupy. Do 2020 r. do polskich miast trafi ok. 600 pojazdów.

Rynek napędzany nowościami

Samorządowcy z chęcią przyglądają się nowym tendencjom w obszarze niskoemisyjnym, które pojawiają się na rynku komunikacji publicznej na świecie. Kraków zamierza zakupić tabor, który będzie mógł przejechać 3 km bez zasilania z trakcji. Każde miasto deklaruje poparcie dla rozwiązań proekologicznych; samorządowcy chcą rozwijać linie tramwajowe rozbudowując infrastrukturę, węzły przesiadkowe, mosty i tunele tramwajowe. Pozytywnie oceniane są tendencje do tworzenia większej liczby zielonych torowisk, które mocno wpisały się w debatę opinii publicznej na temat przystosowywania miast bardziej do ruchu pieszych, niż samochodów.

Elektryczny transport autobusowy

Miasta, które nie mają sieci tramwajowej, ale mają dostęp do środków unijnych na niskoemisyjny transport, chcą przeznaczyć je na zakupy pojazdów autobusowych. Na przykład do końca 2017 r. zielonogórskie MZK kupi 80 autobusów, większość na prąd. Szacunkowa wartość tych inwestycji to 272 mln zł, z czego 167 mln zł ma pochodzić z dotacji unijnych. Oprócz zakupu autobusów w ramach projektu przewoźnik chce m.in. zbudować 30 stacji doładowań, nową halę obsługi autobusów i stworzyć centrum przesiadkowe w rejonie dworca PKP. Także tramwajowe miasta jak Kraków
i Warszawa stopniowo wymieniają tabor autobusowy na elektryczny. W lipcowym przetargu stolica kupiła kolejnych 10 autobusów elektrycznych za ok. 23,5 mln zł. W sumie do 2020 r. z wykorzystaniem środków unijnych zakupionych zostanie 130 autobusów niskoemisyjnych oraz zmodernizowana zostanie zajezdnia Redutowa. Z kolei stolica Małopolski do 2017 r. kupi 107 autobusów oraz 12 stacjonarnych automatów do sprzedaży biletów w systemie KKM.

TINES Capital Group przeanalizował informacje dotyczące inwestycji w infrastrukturę niskoemisyjną z: Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Poznania, Torunia, Bydgoszczy, Szczecina, Gdańska, Elbląga, Olsztyna, Łodzi, Grudziądza, Gorzowa i Częstochowy oraz miast GOP.

TINES w przemówieniu Prezydenta Kazachstanu

Podczas Polsko–Kazachstańskiego Forum Gospodarczego (23 sierpnia), Prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew w swoim przemówieniu wskazał na firmę TINES jako przykład dobrej współpracy gospodarczej pomiędzy oboma krajami. – Przypomnę o takich polskich pionierach jak (…) inżynieryjna i budowlana firma TINES, która realizowała już kilka projektów w Kazachstanie, w tym brała udział w budowie podziemnego metra w Ałmaty – powiedział.

Podczas wizyty prezydenta Kazachstanu w Polsce podpisano umowy warte ok. miliard złoty. W tym pomiędzy Bankiem Gospodarstwa Krajowego i Bankiem Rozwoju Kazachstanu dotyczące współfinansowania projektów infrastrukturalnych, inwestycyjnych i industrialnych między obu krajami.

Polska jest dla Kazachstanu dużym rynkiem oraz oknem na całą Unię Europejską. Z kolei kazachski rynek może być przyczółkiem do rozwijania biznesu w całym regionie środkowej Azji. Efektem wizyty Prezydenta Nazarbajewa w Polsce, oprócz podpisanych umów gospodarczych, jest również zniesienie wiz dla Polaków, a także uruchomienie połączenia lotniczego Warszawa – Astana.

Polska i Kazachstan liczą na pogłębienie współpracy gospodarczej. W Warszawie 23 sierpnia w ramach wizyty Prezydenta Nazarbajewa odbyło się Polsko-Kazachstańskie Forum Gospodarcze, w którym wzięło udział ponad 700 polskich i kazachskich przedsiębiorców.

W latach 2009-2011 firma TINES dostarczyła dla metra w Ałmaty 16 kilometrów nowoczesnej nawierzchni bezpodsypkowej z systemem bezpośredniego przytwierdzenia szyn do podbudowy betonowej. Zastosowany w projekcie system EDF charakteryzuje się dużą sprężystością i siłą docisku mocowania. Dodatkową jego zaletą jest wysoka odporność na przesunięcia podłużne i wychylenie boczne szyn. Skutecznie ogranicza drgania przenoszone przez pojazdy szynowe do otoczenia trasy.

Zielonym torowiskiem do Smart City

Z przeprowadzonej przez TINES analizy wynika, że łączna długość zielonych torowisk tramwajowych w Polsce wynosi około 95 km toru pojedynczego. Rekordzistą jest Kraków, który może pochwalić się około 28 km takich tras, Łódź 22,5 km, a Warszawa 16 km zielonych torowisk. To nadal tylko 5% wszystkich eksploatowanych linii tramwajowych w kraju. Ta liczba może wzrosnąć, ponieważ mieszkańcy oczekują żeby transport szynowy był cichy, wygodny i estetyczny, a władze miejskie pretendują do miana smart cities. Mają w tym pomóc inwestycje: do 2023 roku planowana jest budowa 100 km nowych oraz modernizacja 200 km istniejących tras tramwajowych. 

Zielone torowiska doskonale sprawdzają się w m.in. Hiszpanii, Francji czy Niemczech, gdzie zalety ze stosowania tego typu rozwiązań zostały dostrzeżone przez projektantów i urbanistów już wiele lat temu. Na pierwszy rzut oka zielone torowiska doceniane są przede wszystkim za ich walory estetyczne ponieważ roślinność bardzo dobrze kontrastuje z asfaltowymi nawierzchniami drogowymi i betonem. Trend zazieleniania nowych terenów nabiera znaczenia szczególnie w ośrodkach aspirujących do miana „smart cities”. Nowoczesne metropolie powinny być bowiem przede wszystkim przyjazne mieszkańcom. Według badań „Quality of life in European cities 2015” opublikowanych przez Komisję Europejską to właśnie m.in. zadowolenie mieszkańców z obszarów zielonych wpływa na ogólny poziom satysfakcji z życia w miastach. Trend zazieleniania torowisk wynika jednak nie tylko z walorów estetycznych.

Nowoczesne konstrukcje torowisk tramwajowych to oprócz estetyki przede wszystkim możliwość redukowania hałasu i drgań emitowanych przez tramwaje do otoczenia. Takich rozwiązań oczekują mieszkańcy miast

– mówi Tomasz Szuba, prezes zarządu TINES Capital Group.

Budowa zielonych torowisk niesie również korzyści środowiskowe. Roślinność pozwala bowiem filtrować spaliny emitowane w ruchu drogowym. Dodatkowo, dzięki zdolnościom absorpcyjnym, odpowiednio zaprojektowane konstrukcje nawierzchni działają podczas opadów jak gąbka, odciążając częściowo systemy kanalizacji miejskiej. Ułatwiają również ograniczanie efektu tzw. miejskiej wyspy ciepła (ang. Urban Heat Island). Zdolność absorpcji wody i jej miarowe parowanie pozwala obniżyć temperaturę w bezpośrednim otoczeniu trasy tramwajowej.

W niektórych niemieckich miastach nawet 70% długości torowisk jest zielonych, a tendencja zastępowania asfaltu lub tłucznia kamiennego jako zabudowy torowiska jest w Europie coraz bardziej powszechna. Każda nawierzchnia szynowa wymaga jednak konstrukcji i jej utrzymania odpowiedniego do warunków eksploatacyjnych. Dla zielonych torowisk tramwajowych naturalnym wyborem są konstrukcje bezpodsypkowe, w których konieczne jest stosowanie elementów wibroizolacyjnych i wykonanie odpowiedniej izolacji elektrycznej szyn

– mówi dr inż. Wojciech Oleksiewicz z Politechniki Warszawskiej.

W Polsce prekursorem i aktualnym liderem w stosowaniu tego rodzaju rozwiązań jest Kraków. W stolicy Małopolski udział zielonych tras tramwajowych w całkowitej długości sieci tramwajowej wynosi ponad 13%. Na drugim miejscu w tym rankingu znajduje się Łódź z udziałem torowisk zielonych na poziomie około 10%, a za nią Warszawa z wynikiem około 6%.

Chłodnie kominowe pod specjalnym nadzorem

Polska jest obecnie największym energetycznym placem budowy w Europie z potrzebami inwestycyjnymi na ponad 130 mld zł do 2020 roku – wynika z szacunków TINES Capital Group. Nowe, wysokowydajne bloki, wymagają chłodni kominowych jakich w Polsce do tej pory nie było. W elektrowniach odbywają się prace modernizacyjne, które mają przedłużyć żywotność dawno nie remontowanych chłodni. Stan wielu z nich bez programu naprawczego groziłby rychłym zawaleniem.

Konstrukcje chłodni eksploatowanych od połowy lat 70. XX wieku, z biegiem lat ulegały degradacji. Na płaszczu wielkości kilku boisk piłkarskich pojawiały się długie rysy i pęknięcia oraz korozja w obszarze zbrojenia, co skutkowało ryzykiem katastrofy budowlanej. W 1987 roku w Elektrowni Turów zawaliła się jedna z chłodni kominowych. Do dziś nie ustalono przyczyny, ale od tamtego czasu wszyscy właściciele elektrowni zaczęli obejmować swoje największe żelbetowe budowle specjalnym nadzorem i programami naprawczymi. Znaczna część obecnie użytkowanych w polskim przemyśle i energetyce chłodni kominowych projektowana i budowana była w latach 60. i 70. ubiegłego stulecia. Stosowane wówczas rozwiązania nie uwzględniały w pełni specyfiki wykonawczej i warunków użytkowania tych obiektów.

Nowoczesne zaprawy do naprawy betonu i spojenia pęknięć oraz taśmy kompozytowe, wykonane na bazie włókien węglowych, pozwalają przedłużyć żywotności konstrukcji żelbetowych. Dzięki temu modernizacje są znacznie tańsze niż wyburzenie i budowa nowych obiektów.

– Szacujemy, że jedna trzecia chłodni kominowych wymaga nadal szczegółowej modernizacji. Właściciele rozważają wielomilionowe inwestycje w modernizację lub ich wyburzenie. Z pomocą przychodzą nowe technologie, dzięki którym udaje się przedłużyć żywotność chłodni

– mówi Tomasz Szuba, prezes zarządu TINES Capital Group.

Potwierdzają się także informacje, że remonty do tej pory wykonane w elektrowniach mają znaczący wpływ na żywotność obiektów energetycznych.

– Z wykorzystaniem nowych, zaawansowanych technologii napraw chłodni kominowych wykonano remonty i modernizacje w elektrociepłowni w Krakowie w latach 2000-2006 oraz w Elektrowni Rybnik w latach 2012-2015, znacząco wydłużając ich projektowany okres żywotności – nawet o 10 do 15 lat. Jest to możliwe przy jednoczesnym zachowaniu reżimu kontroli i remontów bieżących w tym wydłużonym okresie. Chłodnie te powstawały w latach 70. ubiegłego wieku i posiadały typowe wady tamtego okresu, takie jak: słabej jakości beton konstrukcyjny, niską jakość wykonania wibrowania betonu, braki w grubościach otuliny zbrojenia, zbyt cienkie grubości ścian płaszcza chłodni, niedotrzymywanie projektowej geometrii kształtu chłodni itp. W Elektrowni Rybnik wykonano prace remontowo-modernizacyjne, które z jednej strony likwidowały materiały z azbestem w części technologicznej chłodni, a z drugiej poprawiały wiekową już konstrukcję żelbetową wieży chłodniowych o wysokości 120 m. Ponieważ w jednym przypadku odkształcenia geometryczne komina chłodni były znaczące, to dzięki najnowszym technologiom mat z włókien kompozytowych, wykonano wzmocnienia, które wraz ze standardowymi naprawami żelbetu, pozwoliły uratować chłodnię przed rozbiórką i dalej ją eksploatować

– mówi Andrzej Bartoszek, główny specjalista ds. budowlanych i instalacji w CUW Inżynieria EDF Polska.

W Polsce przy 17 elektrowniach i elektrociepłowniach funkcjonują 64 chłodnie kominowe, które służą do chłodzenia wody wykorzystywanej w procesie produkcji energii. Wykonane są głównie z żelbetu. W latach 1990-2010 w większości chłodni kominowych przeprowadzono prace remontowe zarówno pod względem wyposażenia technologicznego, jak i materiałowo-konstrukcyjnym. Z kolei w Elektrowni Turów w 2012 roku pod budowę nowej chłodni wyburzono trzy takie przestarzałe obiekty. Co ciekawe, w Elektrociepłowni Zabrze czy Elektrociepłowni Blachownia użytkuje się jeszcze chłodnie wykonane z drewna. Temperatura wody obniżana jest w procesie wymiany ciepła z powietrzem atmosferycznym. Tysiąc megawatów nowych mocy rocznie wymaga budowy 1 do 2 chłodni kominowych.

Najwyższa chłodnia kominowa w Polsce powstała w 2015 roku w Elektrowni Kozienice i mierzy 185,1 m. Dla porównania, najwyższa tego typu budowla mierząca 202 m wysokości znajduje się w Elektrociepłowni Kalisindh w stanie Rajasthan w Indiach. W Europie najwyższa jest chłodnia w niemieckiej Elektrowni Niederaußem i mierzy 200 m.

Przewiduje się, że program inwestycyjny energetycznych spółek Skarbu Państwa do 2020 roku wyniesie około 100 mld zł. PGE zamierza wydać na inwestycje do 2020 roku 50 mld zł, Enea 20 mld zł. Tauron wyda też zapewne około 20 mld zł, a Energa ponad 10 mld zł. Do tego dochodzą inwestycje PSE Operatora w sieci oraz inwestycje w ciepłownie prowadzone przez PGNiG Termika. Ale potrzeby inwestycyjne są o kilkadziesiąt miliardów wyższe.

Pierwszy na rynku katalog rozwiązań tramwajowych

12 systemów, ponad 180 produktów, wszystko to na 192 stronach pierwszej na rynku publikacji zawierającej kompleksową prezentację specjalistycznej wiedzy na temat nawierzchni torowych o konstrukcji bezpodsypkowej. Opracowane kompendium adresowane jest przede wszystkim do projektantów, inwestorów i wykonawców. Autorem projektu jest Dział Techniczny TINES SA.

Zebrane materiały w formie unikatowego katalogu stanowią kompleksowe źródło wiedzy na temat stosowanych współcześnie rozwiązań. Założeniem autorów publikacji było przede wszystkim zaoferowanie narzędzia, które ułatwi pracę przy projektowaniu i wyborze odpowiedniej do wymagań Inwestora konstrukcji nawierzchni torowej. Przejrzysta forma katalogu, intuicyjnie pogrupowane informacje oraz techniczne opisy, umożliwiają wybór rozwiązań i zaplanowanie elementów konstrukcji torowiska w najdrobniejszych szczegółach.

– Postaraliśmy się aby w prezentowanym katalogu rozwiązań znalazły się odpowiedzi na wszelkie stawiane nam w codziennej pracy pytania. Z dumą mogę powiedzieć, że nikt jeszcze w Polsce nie stworzył tak obszernego opracowania o nawierzchniach torowych o konstrukcji bezpodsypkowej

– mówi Bogusława Kruk, kierownik Działu Technicznego TINES SA.

Autorzy postarali się również, aby w najbliższym czasie zawarte w katalogu materiały dostępne były również w wersji on-line w formie wirtualnej biblioteki. Za jej pośrednictwem zarejestrowani użytkownicy będą mogli pobrać pliki w formatach *.dwg, gotowe do wykorzystania w codziennej pracy.

Premiera katalogu zaplanowana jest na 25 kwietnia. Już teraz zainteresowani specjaliści mogą zarejestrować się na liście oczekujących na darmowy egzemplarz pod adresem: http://www.tines.pl/pl/katalog-rozwiazan-tramwajowych.html